K A T E G O R I E

ZAPROSZENIA (23)
KOPERTY (5)
WINIETKI (23)
ZAWIESZKI (23)
PODZIĘKOWANIA DLA GOŚCI-> (28)
KARTY MENU (1)
KSIĘGI GOŚCI (9)
PAKIET PRÓBEK (1)
PLANY STOŁÓW (3)

W Y S Z U K I W A N I E

N O W E   A R T Y K U ł Y  więcej
zaproszenie GAGA
zaproszenie GAGA
1,50 zł

K O N T A K T

I N F O R M A C J E

Wysyłka i zwroty
Bezpieczeństwo
Regulamin
Realizacja zamówienia
Wzornictwo
Usługi dodatkowe
Kontakt

S Z U K A J   P O   K O L O R Z E

W S P Ó ł P R A C A

M E D I A

Media Usługi

Jeśli chcieliby Państwo zapoznać się z historią powstania READY TO INVITE / DECO STUDIO DESIGNS, zachęcamy do przeczytania informacji prasowych, jakie ukazały się na temat naszej firmy i obejrzenia zdjęć z nagrań telewizyjnych, w których uczestniczyła właścicielka firmy.

TARGI ŚLUBNE - TORWAR 2010

W dniach 5-6 grudnia 2009 roku na warszawskim TORWARZE odbyły się największe targi ślubne w Polsce.

Dziękujemy wszystkich Parom i ich Rodzicom oraz Przyjaciołom za odwiedzenie naszego stoiska. Mogli zapoznać się Państwo z całą naszą ofertą, zobaczyć zaproszenia, księgi gości, podziękowania i prezenciki dla gości, podziękowania dla rodziców, dodatki i akcesoria niezbędne w dniu ślubu.

Podczas targów odbyły się liczne konkursy w czasie których, wygrać można było suknie ślubne, garnitury, porcelanę, a także nasze produkty.

Cieszymy się, że nasze zaproszenia spotkały się z tak entuzjastycznym przyjęciem, dla nas to największa radość, kiedy nasze produkty znajdują uznanie w oczach naszych Klientów i Kontrahentów.

Wszystkie osoby zainteresowane naszą ofertą podczas targów, zapraszamy do zapoznania się z ofertą na stronie internetowej. Jeśli nie możecie odnaleźć zaproszenia lub podziękowania, księgi gości, dodatków, które widzieliście na targach, napiszcie do nas: biuro@decostudio.com.pl

Jeśli mają Państwo pytania dotyczące zamówień indywidualnych prosimy o kontakt: biuro@decostudio.com.pl

Odbiorcy hurtowi, salony ślubne, firmy organizujące śluby i wesela, które zapoznały się z ofertą podczas targów i chciałyby uzyskać szczegółowe informacje dotyczące oferty, prosimy o kontakt: karolina@decostudio.com.pl

Dziękujemy naszym Partnerom i polecamy ich usługi naszym Klientom. Polecane przez nas firmy-ALEX DEKORACJE, AVIS, Zespół Zamkowo-Parkowy BARANÓW, BRISHOES, BRIDELLE, FLORA DEKOR, KROKODYL, GALOP, MAZURKAS HOTEL MAZURKAS, Sala Weselna AGATA, WILLZA ZAGÓRZE, KRAINA ŚLUBÓW, FOTOCUD, FOTOFAKTORY, SNAP STUDIO, Fotografia Ślubna MONIDŁA.

PRACOWNIA READY TO INVITE / DECO STUDIO DESIGNS
29 kwietnia 2009 roku

Serdecznie zapraszamy do naszej nowej, pięknej pracowni! W przytulnej nowej wzorcowni, mogą obejrzeć Państwo wszystkie oferowane przez naszą pracownię zaproszenia, dodatki, księgi gości, plany stołów, winietki, karty menu, podziękowania dla Rodziców i Gości. Zapraszamy do odwiedzenia naszego Atelier. Prosimy o wcześniejszą rezerwację terminu spotkania.

PODZIĘKOWANIA Z PAŁACU BUCKINGHAM
16 kwietnia 2009 roku

Z dumą przedstawiamy piąte podziękowania od Królowej Brytyjskiej Elżbiety II, które otrzymaliśmy za serię kart urodzinowych dla Jej Wysokości, wykonanych z haftami firmy PRONOVIAS. Jesteśmy niezwykle szczęśliwi za uznanie naszych wyrobów przez Królową. Mamy nadzieję, że dla naszych Klientów to najlepsza rekomendacja, naszych prac. Podziękowania z Pałacu Buckingham, przeczytają Państwo poniżej.

TARGI ŚLUBNE - TORWAR 2009

W dniach 6-7 grudnia 2008 roku na warszawskim TORWARZE odbyły się największe targi ślubne w Polsce.

Dziękujemy wszystkich Parom i ich Rodzicom oraz Przyjaciołom za odwiedzenie naszego stoiska. Mogli zapoznać się Państwo z całą naszą ofertą, zobaczyć zaproszenia, księgi gości, podziękowania i prezenciki dla gości, podziękowania dla rodziców, dodatki i akcesoria niezbędne w dniu ślubu.

Podczas targów odbyły się liczne konkursy w czasie których, wygrać można było suknie ślubne, garnitury, porcelanę, a także nasze produkty.

Cieszymy się, że nasze zaproszenia spotkały się z tak entuzjastycznym przyjęciem, dla nas to największa radość, kiedy nasze produkty znajdują uznanie w oczach naszych Klientów i Kontrahentów.

Wszystkie osoby zainteresowane naszą ofertą podczas targów, zapraszamy do zapoznania się z ofertą na stronie internetowej. Jeśli nie możecie odnaleźć zaproszenia lub podziękowania, księgi gości, dodatków, które widzieliście na targach, napiszcie do nas: biuro@decostudio.com.pl

Jeśli mają Państwo pytania dotyczące zamówień indywidualnych prosimy o kontakt: biuro@decostudio.com.pl

Odbiorcy hurtowi, salony ślubne, firmy organizujące śluby i wesela, które zapoznały się z ofertą podczas targów i chciałyby uzyskać szczegółowe informacje dotyczące oferty, prosimy o kontakt: karolina@decostudio.com.pl

DZIĘKUJEMY SERDECZNIE ZA ODWIEDZENIE NASZEGO STOISKA I ZAPRASZAMY NA KOLEJNE TARGI!

PODZIĘKOWANIA Z PAŁACU BUCKINGHAM
12 maja 2008 rok

Z ogromną przyjemnością przedstawiamy kolejne podziękowania - już czwarte!, które otrzymaliśmy od królowej brytyjskiej Elżbiety II. Tym razem, podziękowania otrzymaliśmy za karty z naszej najnowszej kolekcji - pudełek z zapachowymi różami. Jesteśmy dumni, nie tylko dlatego, że nasze produkty znalazły się na dworze królewskim, ale także z powodu otrzymania zdjęcia Królowej Brytyjskiej. Podziękowania z Pałacu Buckingham, przeczytają Państwo poniżej.

TARGI ŚLUBNE - TORWAR 2008

W dniach 1 - 2 grudnia 2008 roku na warszawskim TORWARZE odbyły się największe targi ślubne w Polsce.

Dziękujemy wszystkich Parom i ich Rodzicom oraz Przyjaciołom za odwiedzenie naszego stoiska. Mogli zapoznać się Państwo z całą naszą ofertą, zobaczyć zaproszenia, podziękowania i prezenciki dla gości.

Podczas targów odbyły się liczne konkursy w czasie których wygrać można było suknie ślubne, garnitury, porcelanę, a także nasze produkty.

Cieszymy się, że nasze zaproszenia spotkały się z tak entuzjastycznym przyjęciem, dla nas to największa radość, kiedy nasze produkty znajdują uznanie w oczach naszych Klientów i Kontrahentów.

PODZIĘKOWANIA Z PAŁACU BUCKINGHAM
7 czerwca 2007 rok

Z ogromną przyjemnością przedstawiamy kolejne podziękowania, które otrzymaliśmy od królowej brytyjskiej Elżbiety II. Tym razem, podziękowania otrzymaliśmy za pudełeczka z naszej najnowszej kolekcji. Jesteśmy dumni, że nasze pudełka znalazły uznanie u królowej brytyjskiej. Podziękowania z Pałacu Buckingham, przeczytają Państwo poniżej.

MODA NA ŚLUB, kwiecień 2007 rok

Magazyn ślubny "Moda na Ślub" zamieścił na swoich łamach, artykuł poświęcony ręcznie robionym zaproszeniom. Jesteśmy dumni, że artykuł został ilustrowany zaproszeniami z naszej pracowni! Na 4 stronach znajdziecie nasze propozycje zaproszeń na rok 2007. Zachęcamy do kupna, tego niezwykle przydatnego w czasie przygotowań magazynu. Zdjęcia zamieszczone w "Modzie na Ślub", znajdą Państwo poniżej.

TINA nr 52, 28 grudnia 2005 rok

DZIĘKI PSZCZÓŁKOWYM SKARBOM NASZE ŻYCIE STAŁO SIĘ ŁATWIEJSZE!

Czy w epoce marketów mały, rodzinny biznes ma szansę przetrwać? Tak, jeśli włoży się w to serce... - mówią Jadwiga i Karolina Karp.

Karolina chciała zostać dziennikarką. Z dyplomem Uniwersytetu Warszawskiego długo szukała pracy. Na próżno... Jej kłopoty zbiegły się w czasie z utratą pracy przez mamę. Obie panie jednak nie użalały się nad swoim losem. - Skoro jesteśmy bezrobotne, pomyślmy o... wspólnym interesie - nieśmiało zasugerowała Karolina.
Bała się, że dojrzała kobieta nie będzie miała ochoty pracować z dużo młodszą wspólniczką, w dodatku bez doświadczenia. Tymczasem pani Jadwiga przyklasnęła pomysłowi. Wspólnie zaczęły się zastanawiać, co mogłyby robić...

Pomysł wkrótce sam się znalazł. Przez przypadek... Dokładnie dwa lata temu, tuż przed Bożym Narodzeniem, Karolina postanowiła zrobić dla swoich przyjaciół kartki świąteczne. - Miałam dosyć pisania SMS-ów. Wolałam, tak jak dawniej, napisać życzenia na pięknej, świątecznej kartce - wspomina. - Kartki postanowiłam zrobić sama. Każdą z nich potraktowałam jak dzieło sztuki. Czegóż na nich, nie było?! Suszone pomarańcze, płatki kwiatów, kokardki, biżuteria... Moi przyjaciel, gdy je dostali, wpadli w zachwyt. Dzwonili i pytali, gdzie kupiłam takie cudeńka. To moje dzieło, chwaliłam się i... nagle mnie olśniło. Kartki! To jest pomysł na firmę! Tylko sama nie dam rady ich robić, myślałam. Ktoś musiałby mi w tym pomóc, by się opłaciło, zastanawiałam się. - Pomyślałam o mamie. Przecież ładnie rysuje, odnawia meble, szydełkuje...

Pani Jadwiga bez wahania zgodziła się pomóc córce. Było tylko jedno, ale. Pieniądze... - Jednak Karolinie los wyraźnie sprzyjał - wspomina pani Jadwiga. - W kilka tygodni później wpadło córce w ręce ogłoszenie o konkursie dla młodych przedsiębiorców. Warunkiem było przygotowanie w ciągu miesiąca biznesplanu. Jak się do tego zabrać? - pytała mnie córka. Jestem w końcu humanistką, nigdy w życiu nie miałam nic wspólnego z ekonomią, martwiła się. Postanowiłam jej pomóc.

Razem przeglądały książki o biznesie. Ściągały wiadomości z internetu. Zaczęły wyliczać, sprawdzać opłacalność interesu. Gdy już wszystko było gotowe, pozostało tylko wymyślić logo firmy. - I wtedy mama poddała mi kolejną myśl - opowiada Karolina. - Powiedziała: Niech to będzie pszczółka, pokazała na zabawkę, którą własnoręcznie wydziergała na szydełku, gdy jeszcze byłam dzieckiem. Świetny pomysł, odparłam. Pszczoły są symbolem pracowitości, a nasze kartki są, jak skarby. Nazwijmy je Pszczółkowe Skarby, i tak już zostało...

Ludzie z Business Centre Club i Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości zasiadający w jury konkursu docenili ich wspólny wysiłek. W konkursie wzięło udział 150 uczestników. Karolina zdobyła III miejsce i 18 tysięcy złotych! Zakwalifikowano ją do drugiego etapu. W lutym 2004 r. znalazła się w finałowej trójce i tym razem zdobyła 10 tysięcy złotych. - Mogłyśmy firmę zarejestrować i zainwestować w nią - mówi Karolina. Założyłyśmy sklep internetowy.

Jadwiga i Karolina nie musiały długo czekać na zamówienia. Po kilku dniach pojawili się pierwsi klienci. Potem polecali nietypowy sklep innym. - Okazało się, że ludzie chcą mieć nasze kartki - mówi Jadwiga. - Kupują je na każdą uroczystość: śluby, chrzciny, imieniny, urodziny, święta. - Nasza firma zaczęła dobrze prosperować, nie chciałyśmy na tym poprzestać - dopowiada Karolina. - Postanowiłyśmy wzbogacić naszą ofertę. Wynalazłam w internecie technikę decoupage'u. Tylko brzmi skomplikowanie, a polega to na tym, że ze specjalnego papieru wycina się wzór i nakleja na drewno, szkło, metal. Tak ozdabiamy pudełka, doniczki, a nawet meble! I tym razem pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Nasze nowe skarby są rozchwytywane przez klientów.

Obie panie ciężko pracują. Są perfekcjonistkami, dlatego często... spierają się o najmniejszy detal. - Mama chce nakleić różyczki, a ja upieram się przy starych samochodach. Ale szybko się godzimy i dochodzimy do porozumienia - mówi Karolina. - W końcu przecież jesteśmy rodziną...

Monika Kolitowska - Sokół

SUKCES nr 4, kwiecień 2005

POCZTÓWKA DO PAŁACU BUCKINGHAM

Karolina Karp. Bizneswoman i artystka w jednym. Niedoszły PR-owiec z ikrą i dobrymi pomysłami. Prozaiczną kartkę czy zaproszenie zamienia w misternie zdobione cacko. Zarabia na tym i dostaje jeszcze nagrody.

Po studiach dziennikarskich nie mogła znaleźć pracy w zawodzie. Jako osoba, która nie lubi być od nikogo zależna, wzięła sprawy w swoje ręce. Zaczęła szukać pracy przez ogłoszenie. W trakcie przeglądania kolejnego dodatku Praca znalazła informacje o konkursie PiNkubator Biznesu. Zobaczyła w tym szansę dla siebie. W tydzień napisała biznesplan. W półfinale zajęła trzecie miejsce. Pokonała 148 konkurentów z całej Polski. Za otrzymaną gotówkę, 18 tys. zł, w siedem miesięcy rozkręciła swój pocztówkowy interes. To był strzał w dziesiątkę.

Co takiego unikalnego jest w jej kartkach oprócz tego, że są piękne i oryginalne? To w stu procentach wyrób ręczny. Posiadają nawet atest wyrobów rękodzielniczych, który wydaje Cepelia. Karolina sama wybiera i kupuje papier i dodatki pasmanteryjne. Sama też projektuje kartki. Wykonaniem zajmuje się jej mama. Tylko we dwie potrafią zrobić 3 tys. takich cudeniek w ciągu miesiąca.

Dzisiaj Pszczółkowe Skarby - tak nazywa się firma - to już nie tylko kartki, ale też inne wyroby rękodzielnicze. Wszystko można kupić przez internet (Karolina sama zaprojektowała i prowadzi stronę: www.pszczolkoweskarby.com.pl) i w niektórych sklepach w Polsce i Niemczech. Kartki kosztują od pięciu do 20 zł. W planach jest własny punkt sprzedaży, może nawet cała sieć w galeriach handlowych.

Kartki już odniosły spory sukces, nie tylko w Polsce. Kilka z nich trafiło, jako eksponaty muzealne na wystawę do Muzeum Etnograficznego w Warszawie. Jedną autorka wysłała angielskiej królowej i... otrzymała oficjalne podziękowania z pałacu Buckingham.

Karolina, chociaż ma dopiero 26 lat, wie dokładnie, co chce osiągnąć. Ciężko pracuje, ale - jak sama mówi - nie tylko po to, żeby zarabiać pieniądze. Ceni sobie swoją niezależność i swobodę. Nie zamieniłaby swojej pracy na żadną ciepłą posadkę w znanej firmie. Nawet za większe pieniądze. Kontynuuje rodzinne tradycje - rodzice mieli własną firmę.

Jej zainteresowania są związane z pracą. Maluje, fotografuje. Odpoczywa, wymyślając nowe wzory. Podziwia współczesne malarstwo amerykańskie. Kiedy zarobi już mnóstwo pieniędzy, kupi oryginalne obrazy Andy'ego Warhola i Zdzisława Beksińskiego i powiesi na ścianie, w miejscu, gdzie na razie wiszą kopie.

Monika Kaszuba

WSPÓŁPRACA Z EUROPAPIER POLSKA
I GMUND GERMANY

Nasza firma podjęła współpracę na zasadach wyłączności z dystrybutorem papieru EUROPAPIER POLSKA i ich partnerem GMUND GERMANY. Jesteśmy niezwykle dumni z podjęcia współpracy z największym i najlepszym dystrybutorem papieru. Od dziś wszystkie nasze kartki i zaproszenia wykonywane są na pięknych i wyjątkowych papierach oferowanych przez EUROPAPIER.

Dla niemieckiej filii GMUND stworzyliśmy specjalną kolekcję kart, za którą otrzymaliśmy specjalne podziękowania. Dziękujemy naszym Partnerom i mamy nadzieję na dalszą udaną współpracę.

FINAŁ II EDYCJI KONKURSU PiNKUBATOR BIZNESU 2004

Jest nam niezmiernie miło poinformować wszystkich naszych Przyjaciół, Klientów oraz Kontrahentów, że w finale konkursu dla młodych przedsiębiorców PiNKubator Biznesu zorganizowanego przez radio PiN, nasza firma zdobyła zwycięstwo.

24 lutego 2004 roku w Nowym Centrum Promocji Globalnej Business Centra Club odbyło się ogłoszenie wyników II edycji konkursu. Jury pod przewodnictwem pana Andrzeja Arendarskiego, prezesa Krajowej Izby Gospodarczej ogłosiło wyniki konkursu. Spośród trójki finalistów, którzy w lipcu 2003 roku otrzymali środki na realizację przedstawionych biznesplanów, główną nagrodę w wysokości 10.000 zł, przyznano laureatce III miejsca - pani Karolinie Karp.

W uzasadnieniu werdyktu jury, Pan Andrzej Arendarski podkreślił, że najwyższe oceny jury otrzymała firma Pszczółkowe Skarby, która nie tylko z sukcesem realizowała swoje zamierzenia, ale potrafiła dostosować się do rynku i zmodyfikować swoją ofertę. Osiągnęła to nie tylko poprzez poszerzenie oferty o artykuły z wyższej półki cenowej, ale również poprzez zdecydowanie się na produkcję nowych artykułów.
Jednak na najwyższe wyrazy uznania zasługuje przede wszystkim szerokie spektrum działań marketingowych i promocyjnych podjętych przez tą firmę. (...) Właścicielce firmy udało się też znakomicie wykorzystać zainteresowanie medialne, jakie towarzyszyło konkursowi PiNKubator Biznesu. Dzięki temu firma zaistniała w mediach i stała się rozpoznawalna wśród sporej grupy odbiorców, zyskując swoistą popularność.

Jesteśmy niezwykle dumni z tego wyróżnienia, zwycięstwa i docenienia naszej pracy. Mamy nadzieję, że Państwo także, cieszą się razem z nami.

Informacja o finale konkursu na stronie Radio PiN. Kliknij, aby zobaczyć

PANI DOMU nr 7, 14 lutego 2005

ONE ODKRYŁY SPOSÓB NA LEPSZE ŻYCIE

Karolina Karp z Warszawy własnoręcznie robi piękne kartki. Dostała za nie podziękowania od królowej angielskiej i papieża.

Chciała zostać dziennikarką. Z dyplomem Uniwersytetu Warszawskiego długo szukała pracy. Nie znalazła jej, jak większość jej koleżanek ze studiów. Nie załamała się jednak, postanowiła założyć własną firmę. Tylko nie bardzo wiedziała, co będzie robić.
- Pomysł wkrótce sam się znalazł - opowiada Karolina.
- Przed Bożym Narodzeniem postanowiłam zrobić dla swoich przyjaciół kartki świąteczne i wysłać im zamiast SMS-ów.
Każdą potraktowałam jak dzieło sztuki. Czegóż na nich nie było? Suszone pomarańcze, płatki kwiatów, kokardki... Każda kartka była inna. Zapakowałam je w koperty i wysłałam. Moi przyjaciele, gdy je dostali, wpadli w zachwyt. Dzwonili i pytali, gdzie kupiłam te cudeńka.
To moje dzieło - chwaliłam się. I nagle mnie olśniło! Kartki! Miałam już pomysł na firmę. Brakowało tylko pieniędzy.

Ale Karolinie los wyraźnie sprzyjał. Wpadło jej w ręce ogłoszenie o konkursie dla młodych przedsiębiorców. Warunkiem było przygotowanie biznesplanu. Nie miała pojęcia, jak to się robi. Znalazła informacje w internecie i opracowała biznesplan. Wystartowała w konkursie, zdobyła III miejsce i... 18 tysięcy.
- Byłam szczęśliwa - Karolina uśmiecha się do wspomnień. - Założyłam sklep w internecie. Ludzie chcą mieć moje kartki! Kupują je na każdą uroczystość: imieniny, urodziny, narodziny, zaproszenia na śluby... Uruchamiam wyobraźnię i tworzę kartki. Ze wszystkiego: tkanin, wstążek, suszonych owoców i roślin, kamieni bursztynu, nawet z ziarenek przypraw.
I tak oto, co od lat było moją pasją, stało się także sposobem na całkiem niezłe życie.

Jolanta Pilipczak

MUZEUM ETNOGRAFICZNE, Tyś mnie zrodziła.
Narodziny dawniej i dziś 14.12.2004 - 28.02.2005

Z dumą zawiadamiamy Państwa, że nasze kartki z kolekcji narodzinowej, zostały wybrane do wzbogacenia wystawy w Muzeum Etnograficznym w Warszawie. Serdecznie zapraszamy do Muzeum, gdzie można obejrzeć niezwykle ciekawą wystawę o tradycji narodzin w Polsce.

PODZIĘKOWANIA Z PAŁACU BUCKINGHAM
2 grudnia 2004 rok

Jedną z kartek, ze stworzonej przez nas kolekcji BURSZTYNOWY BLASK, przesłaliśmy Królowej Elżbiecie. Jest nam niezmiernie miło poinformować Państwa, że otrzymaliśmy podziękowania od brytyjskiej monarchini. Jesteśmy dumni, że nasze kartki spodobały się na dworze królewskim. Podziękowania z Pałacu Buckingham, przeczytają Państwo poniżej.

TVN STYLE MIASTO KOBIET, emisja 8 grudnia 2004 rok

Właścicielka firmy - Karolina Karp, pokazywała widzom Miasta Kobiet jak samodzielnie, w domu, korzystając z łatwo dostępnych elementów dekoracyjnych wykonać niepowtarzalne kartki świąteczne.

PODZIĘKOWANIA Z WATYKANU, 10 grudnia 2004 rok

Nasza firma stworzyła specjalną kolekcję kart, aby uczcić pontyfikat papieża Jana Pawła II. Kartki z tej kolekcji wysłaliśmy Ojcu Świętemu. Cieszy nas niezmiernie fakt, że spotkały się one z ciepłym przyjęciem w Watykanie. Podziękowania z Watykanu, przeczytają Państwo poniżej.

WSPÓŁPRACA ZE SPECJALNYM OŚRODKIEM SZKOLNO - WYCHOWAWCZYM W MIŃSKU MAZOWIECKIM,
29 listopada 2004 rok

Pszczółkowe Skarby mają niezwykłą przyjemność współpracować ze Specjalnym Ośrodkiem Szkolno - Wychowawczym w Mińsku Mazowieckim. Chcąc podzielić się naszą wiedzą, umiejętnościami a także materiałami, przekazaliśmy dzieciom artykuły plastyczne i elementy dekoratorskie do samodzielnego wykonania kartek. Przemiłe podziękowania z Ośrodka, przedstawiamy poniżej.

TWÓJ STYL, numer 9, wrzesień 2004

MOJA I TYLKO MOJA FIRMA

Karolina czyta ogłoszenie o konkursie dla młodych przedsiębiorców. Trzeba złożyć profesjonalny biznesplan. Dla humanisty to trudne zadanie, studenci ekonomii uczą się tego przez kilka lat. A co mam do stracenia, myśli. Ja nauczę się przez miesiąc.

Teraz kończy na Uniwersytecie Warszawskim dziennikarstwo ze specjalnością PR i marketing medialny. Przez całe studia gdzieś pracowała. A to praktyki, a to wolontariat w agencjach reklamowych, studiach filmowych, agencjach PR. Zna biegle dwa języki, jest dynamiczna, bardzo komunikatywna i żywa. - Jeszcze na drugim roku byłam przekonana, że z moimi zdolnościami, językami i wykształceniem znajdę pracę bez najmniejszych problemów. Że czeka na mnie etat za pięć tysięcy złotych. Szybko się z tego wyleczyłam.

Gdy zaczynałam studia w 1998 roku, rynek reklamy i PR w Polsce był w pełnym rozkwicie, ale już po dwóch latach przyszedł kryzys i zaczęto redukować stanowiska. Moje pokolenie spóźniło się o jakieś pięć lat. Na czwartym roku próbowała z koleżankami założyć własną agencję PR. Namawiała, przekonywała, żeby swoje sprawy brać w swoje ręce, i kompletna klapa. Na nic zdały się tłumaczenia Karoliny, że wystarczy zacząć od domowego komputera z internetem i telefonu, że wystarczy trzech klientów, by utrzymać się na rynku. - Koleżanki nie miały ochoty, wyjeżdżały do Stanów. Wolały zarabiać 2,5 tysiąca dolarów miesięcznie, kelnerując czy niańcząc dzieci, niż szukać możliwości na miejscu. A Karolinie nie chciało się wyjeżdżać, opuszczać rodziców. Może, dlatego, że jest jedynaczką, że przez całe lata rodzice inwestowali w nią, jej pasje i talenty.

Jak nie własna agencja, to może jakaś firma, myślała. - Wzięłam listę stu najlepszych firm w Polsce, do każdej wysłałam CV. Zero odpowiedzi. Karolina zaczęła zastanawiać się, co dalej. Tata ma własny sklep drogeryjny, mama hobbistycznie zajmuje się renowacją i przemalowywaniem mebli, chłopak Karoliny ma firmę poligraficzną. Miała, więc zaplecze. Wiedziała, że nie będzie problemów z księgowości, rozumieniem zmieniających się przepisów. Było coraz bliżej powstania Pszczółkowych Skarbów. - Byłam kiedyś w firmie mojego chłopaka i zobaczyłam bardzo ładny papier. Wzięłam do ręki, zaczęłam obracać go w dłoniach. Zapytałam, czy mogę wziąć jeden arkusz. W domu zaczęłam go przycinać, zaginać, przyłożyłam kawałek liścia, suszoną pomarańczę. Powstała ręcznie robiona karta. Znajomi zaczęli się zachwycać, namawiać, bym zrobiła więcej wzorów. Karolina ma zdolności manualne, pięknie fotografuje (wygrała kilka konkursów fotograficznych, m. in. "Twojego STYLU"), ale brakuje jej cierpliwości, by przyklejać miniaturowe koraliki, perełki, misternie formować sizal czy skręcać mikroskopijne róże. Namówiła mamę, która jest niesłychanie utalentowana manualnie i uwielbia haftować, robić na drutach, szyć. Utworzyły rodzinny tandem. Karolina przygotowuje materiały, przycina papier gilotyną, biguje (profesjonalnie zagina), na sitodruku nadrukowuje napisy i wymyśla wzory, a mama zajmuje się wykonaniem.

Tak w ostatnich miesiącach powstało ponad 300 wzorów. Ale nadal nie było firmy. I znów przypadek. Karolina kupuje poniedziałkową Gazetę Wyborczą, by szukać pracy. I natyka się na ogłoszenie Radia PIN. Rozgłośnia ogłasza drugą edycję konkursu Pinkubator biznesu dla młodych przedsiębiorców. Trzeba złożyć profesjonalny biznesplan z określeniem, co zamierza się robić. Przedstawić koszty, rentowność takiego przedsięwzięcia za rok, 5 i 10 lat. Zrobić badania marketingowe. Dla humanisty to zadanie prawie nie do przeskoczenia. Studenci uczelni ekonomicznych uczą się pisania biznesplanów, analizy rynku przez dobre kilka lat studiów, a Karolina musiała zdążyć przez miesiąc.- Wiedziałam, że pisząc taki plan, dużo się nauczę. Ściągnęła konspekty z internetu, kupiła książki, zaczęła odwiedzać kwiaciarnie, galerie, punkty florystyczne, sprawdzać, liczyć. Tydzień przed oddaniem pracy siedziała po 16 godzin dziennie przed komputerem i ledwo starczyło jej czasu. - Wiedziałam, że w jury będą profesjonaliści, ludzie z Business Center Club, z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, więc muszę mieć wszystko przemyślane i sprawdzone.

Została zakwalifikowana do drugiego etapu. Przeszła ostre sito, na konkurs napłynęło ponad 150 projektów. W czerwcu ogłoszono werdykt: jest w finałowej trójce. Teraz musi założyć firmę, by na jej konto sponsor przelał pieniądze. Urząd pracy, urząd statystyczny, gdzie załatwia się regon, urząd skarbowy. Wszystko załatwiła w niecałe 10 dni. - Jak się bardzo chce, to wszystko można. Zdobyła trzecie miejsce i 20 tysięcy złotych. Postanowiła kupić komputer, aparat cyfrowy do robienia zdjęć projektów, założyć sklep internetowy. Powinno starczyć na lepszą gilotynę, stół do sitodruku i nową bigówkę. Musi jeszcze pomalować wzorcownię, położyć terakotę, ustawić regały, stojaki z kartkami i zaproszeniami. Pod adresem www.pszczolkoweskarby.com.pl będzie czekać na zamówienia. Eee, gdzie tam czekać. Karolina biega po mieście jak na skrzydłach. Zbiera zamówienia z kwiaciarni, galerii, chce ustawiać stojaki w empikach i księgarniach. Jak będzie wyglądała firma Karoliny za dwa lata, 10 lat? - Żartuję, że za 10 lat wykupi moją firmę amerykański Hallmark, potentat w sprzedaży kart i zaproszeń. Niech wykupuje, a ja wtedy wezmę się do czegoś nowego.

Monika Stukonis

TVN STYLE MIASTO KOBIET,
emisja 12 września 2004 rok








FINANSISTA, czerwiec 2004

DOCENIONE BIZNESPLANY

W drugiej edycji konkursu PiNkubator Biznesu wzięło udział pięć razy więcej prac niż rok temu.

Konkurs PiNkubator Biznesu organizuje Radio PiN 102 FM oraz miesięcznik Finansista. Jego celem jest wspieranie przedsiębiorczości w Polsce. W 2004 roku honorowy patronat nad konkursem objęła Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. Chęć udziału w drugiej edycji zgłosiło 148 osób, dwa razy więcej niż w pierwszej. Swoje prace pocztą zwykłą i elektroniczną nadesłało sto osób. Część nie zawierała jednak wszystkich elementów biznesplanu, dlatego sekretariat jury pominął je w dalszych ocenach. Wymogi konkursu spełniło 56 prac, czyli pięć razy więcej niż w zeszłym roku. Dla jurorów konkursu oznaczało to konieczność zapoznania się z 4 tys. stron maszynopisu.

3 czerwca 2004 roku, o godzinie 18 w restauracji Imago w Warszawie odbyło się pierwsze posiedzenie jury, w trakcie, którego jurorzy wybrali sześć najlepszych biznesplanów. 16 czerwca w restauracji Zielnik w Warszawie ma się odbyć spotkanie z autorami sześciu najlepszych biznesplanów, by ich poznać i lepiej ocenić szanse realizacji pomysłów. Na tym posiedzeniu jury dokona również podziału nagrody głównej - 102 tys. zł w gotówce.
Wyniki pierwszego etapu konkursu zostaną ogłoszone 30 czerwca 2004 roku na Gali PiNkubatora Biznesu. Na początku lipca zwycięzcy pierwszego etapu konkursu otrzymają nagrody pieniężne i będą mogli wykorzystać je na realizację biznesplanów. Na początku stycznia 2005 roku, przedstawią sprawozdania z efektów swoich działań, na podstawie, których jury wybierze zwycięzcę drugiej edycji. W lutym 2005 roku, otrzyma on nagrodę specjalną w trakcie kolejnej Gali PiNkubatora Biznesu.

Lista laureatów konkursu PiNkubator Biznesu 2004. Kliknij, aby zobaczyć

FINALIŚCI KONKURSU PINKUBATOR BIZNESU

Katarzyna Błońska, Tomasz Czudowski, Warszawa - powołanie do życia firmy zajmującej się zapewnieniem zwierzętom dziennej opieki

Karolina Karp, Warszawa - powołanie do życia nowej firmy, zajmującej się produkcją ręcznie tworzonych kart okolicznościowych oraz zaproszeń

Karol Majchrzak, Maciej Miłosz, Paweł Wawrzyński, Olsztyn - powołanie do życia serwisu internetowego dla studentów oraz uczniów, który obejmowałby sprzedaż oraz skup książek i podręczników

Anna Zakrzewska, Karczew - powołanie do życia firmy zajmującej się kompleksową obsługą uroczystości ślubnych

Artur Wróbel, Warszawa - utworzenie firmy zajmującej się produkcją unikalnego zamka do drzwi oraz sprzedażą urządzeń zabezpieczających

Jerzy Krajewski
Kontynuuj

O  N A S

L O G O W A N I E

Adres e-mail:
Hasło:


Nie pamiętasz hasła?

T W Ó J   K O S Z Y K  więcej

...jest pusty

P R O M O C J E

W y ś l i j   d o   z n a j o m e g o

 
Powiedz o tym produkcie komuś,
kogo znasz
O P I N I E  więcej
zaproszenie FIFI
Szanowi Państwo! Otrzy-
małam dziś zamówienie i chciałam napi ..

5 z 5 gwiazdek!

T E K S T Y

P A L E T Y   K O L O R Ó W
czekoladki

P O L E C A N E   F I R M Y